Ślub Twoich marzeń
nie pamiętasz hasła?
temperatura 1 °C
wilgotność 93%
wiatr 1,6 km/h

W obłokach

dodano: 2011-02-23 09:31:29, ostatnia aktualizacja: 2011-02-23 09:34:19

Przy okazji dnia zakochanych chcemy przypomnieć Wam o naszym konkursie, jaki ogłosiliśmy kilka tygodni temu w naszym serwisie o tematyce ślubnej. Postawiliśmy przed Wami wcale nie łatwe zadanie. Uczestnicy muszą opisać swoje zaręczyny. Spośród nadesłanych na adres redakcji opisów, wybierzemy naszym zdaniem najciekawsze. Przewidujemy kilka ciekawych nagród, między innymi kolację we dwoje w Restauracji KRUK nad Zalewem Sulejowskim. Pierwsze listy już otrzymaliśmy, czekamy na kolejne. Poniżej jeden z nich, jaki otrzymaliśmy w ubiegłym tygodniu

Dnia 19 stycznia (środa) 2011r. o godzinie 16:20 wylatywaliśmy z łodzi z moim kochanym do Anglii w odwiedziny do mojej siostry oraz na mały urlop.



Jak zawsze wszędzie się spóźniamy:) więc i tutaj było wszystko na wariackich papierach



10 razy sprawdzałam czy wzięliśmy dowody, bilety, pieniądze.



Tego dnia bardzo bolała mnie głowa więc chciałam jak najszybciej wsiąść do samolotu i zasnąć .



Zauważyłam że mój mężczyzna tego dnia jest bardzo zdenerwowany i przejęty, pomyślałam wtedy że tak samo boi się latania jak ja.



Gdy w końcu wystartowaliśmy przytuliłam się do ramienia mojego ukochanego i próbowałam zasnąć lecz nie pozwolił mi na to, gdyż wstawał, szedł do WC, wracał, znowu wstawał, wyjmowała z torby a to kanapki a to smakołyki. W końcu zdenerwowana z bólem głowy kazałam mu usiąść i nie kręcić się tyle. Posłuchał:) Przytuliłam głowę do ramienia i zamknęłam oczy.


Wtedy usłyszałam pytanie: Kochanie czy urodzisz mi dzieci?



Ja spojrzałam na niego uśmiechnęłam się i odpowiedziałam: tak kochanie



Zadał drugie pytanie: Kamilo czy zostaniesz moją żoną?



Odpowiedziałam z zaskoczeniem: TAK



To proszę: wyjął piękne czerwone pudełeczko w kształcie serca, a w nim przepiękny pierścionek z brylantem, taki jaki sobie wymarzyłam. Włożył mi go na palec a ja rozpłakałam się, nadal w to nie wierząc. Mój ból głowy..... jaki bój głowy. Osoby które siedziały koło nas gratulowały nam, a ja byłam najszczęśliwszą osobą w górze (800 metrów nad poziomem morza.)



Wiele razy wyobrażałam sobie moje zaręczyny ale te były wielkim zaskoczeniem:)

^ do góry